Na osłodę, to co mnie dziś mnie powaliło na kolana w spojrzeniu Aliszki - w dwóch wersjach - jedna lekka, zwiewna w stylu repoglamour ( mam nadzieję, że choć trochę takową przypomina ;-) ) i taką z pełną mocą emocjonalnego przekazu, czyli moje ukochane BW!
Aliszka i Adam - mam nadzieję, że choć ciut rekompensuję Wam to cięzkie oczekiwanie i ciekawość. Serdecznie Was pozdrawiam. Pod każdym postem można pozostawić komentarz - do czego zapraszam.







Aliszko - ze specjalną dedykacją ;-)

no i "ekipa kibiców" - biedny ich los :D Musieli się przenosić co chwilę, szeroka sigma znajdowała ich tam gdzie być nie powinni. Za wszelkie niedogodności "so sorry" :D





























